Grand Prix po staropolsku

Koniec roku przyniósł Zespołom z Poniatowej nagrodę Grand Prix na XVI Ogólnopolskim Festiwalu Kolęd i Pastorałek „Staropolskie Kolędowanie”. Nagrodę tę z Radomia, gdzie odbywał się drugi „ostateczny” etap konkursu, przywiozła najmłodsza formacja „Scholaresów” kierowana przez Danutę i Witolda Danielewiczów z asystą Joanny Szafran Biały oraz niedawnych uczestniczek takich konkursowych zmagań – Joanny Mazurek i Weroniki Biały.

Ogólnopolski Festiwal Kolęd i Pastorałek „Staropolskie Kolędowanie” miał na celu popularyzowanie tradycyjnego wykonywania kolęd i pastorałek, propagował wiedzę o historii polskiej muzyki, literatury i kultury, a także wspierał i promował wykonawców kultywujących kolędowanie, tak więc „Scholares Minores pro Musica Antiqua” z przygotowanym repertuarem kolęd z XVI wieku „Dziecino Mała” i „Dzieciątko Dostojne” oraz tradycyjną kolędą „Wśród nocnej ciszy” idealnie wpisał się w ideę festiwalu. Jak dodaje Joanna Szafran-Biały – nasz zespół, jako jedyny wśród zgłoszonych 31 wykonawców z ośmiu regionów i z całej masy 1500 uczestników: dzieci, młodzieży i dorosłych, zaśpiewał kolędy staropolskie. Zaskoczył nas fakt, że nikt nie pokusił się, aby zaprezentować piękne brzmienia sprzed kilku wieków.

Jednak czy wygraną zapewnił dokładnie przeczytany regulamin i zastosowanie się do wytycznych? To na pewno ważne kryterium, tym bardziej, że barwne stroje, misterne fryzury i fantastycznie zrekonstruowana aura staropolskiego kolędowania z grą na kopiach historycznych instrumentów i tańcem małych aniołów na festiwalu stanowiły niemałą egzotykę. Jak podaje na swojej stronie internetowej RadioPlus młodzi muzycy w staropolskich strojach oprócz talentów wokalnych pochwalili się również zdolnościami instrumentalnymi (…) zagrali bowiem na kopiach instrumentów dawnych. Zaprezentowali kwartet krumhornów, czy cornamusy.

Intensywne miesięczne przygotowania pozwoliły, aby dzieci nie tylko „nauczyły” się kolęd, niesłyszanej wcześniej melodii i słów z łacińskimi wstawkami. Pozwoliły małym artystom na oswojenie się z repertuarem, uznania tych trudnych kolęd za „swoje” i znalezienia im należnego miejsca wśród kolęd tradycyjnych. Weronika Biały, jedna z „asystentek” dodaje, że początkowo praca nie była lekka, dzieci potrzebowały czasu na zrozumienie struktury wykonywanych utworów i ogólne „ogarnięcie się”, jednak w momencie konkursu i prezentacji na scenie wszystkie elementy układanki idealnie wskoczyły na swoje miejsce. Mniej krytyczne są mamy, które pojechały z zespołem jako opieka; Anna Mazurek, Urszula Markowska i Joanna Sidorowicz zgodnie uważają, że nie było żadnych uchybień, ani na wcześniejszym etapie w Lipsku, gdzie dzieci zdobyły pierwsze miejsce, ani na ostatecznym w Radomiu, gdzie dostały najdłużej trwające owacje od publiczności i od jury. – Śpiewanie z gotowym podkładem, czy z nagranymi efektami? Takie wykonanie nie robi na nikim wrażenia. Nas docenili za pracę i naturalną muzykę. Nawet jeśli były pomyłki, to dzieci zaprezentowały się tak uroczo i profesjonalnie, że od początku wiedziałyśmy, że nagroda Grand Prix będzie nasza!

– To była niezła szkoła dla Małego Scholaresu, bo z powodu regulaminu na konkurs mogły pojechać tylko dzieci w wieku 5-13 lat, ale wszystkie dały radę – i w trakcie prób, i na scenie, więc my, weteranki zespołu, możemy być z nich dumne – dodaje Asia Mazurek. Wiemy, jak się pracuje, czego się od nas oczekuje i co mamy osiągnąć, starałyśmy się to przekazać kolejnej generacji i okazało się, że zrobiłyśmy to dobrze, ponieważ efektem jest Grand Prix.

Głównymi organizatorami festiwalu była Diecezjalna Komisja ds. Muzyki i Śpiewu Kościelnego oraz Ośrodek Kultury i Sztuki „RESURSA Obywatelska” w Radomiu, natomiast patronat honorowy objęli J.E. ks. Bp Henryk Tomasik i Prezydent Miasta Radomia Radosław Witkowski. Pani Danusia uważa, że szlaki „w stronę Radomia” zostały przetarte i dobrze by było, gdyby za rok inne zespoły z Ogniska Pracy Pozaszkolnej stanęły w szranki po kolejne wyróżnienia.

Małgorzata Kacprzak-Kamińska