Małgorzata Kacprzak-Kamińska

ŁAD MOŻE SIĘ PODOBAĆ

wywiad z Małgorzatą Kacprzak-Kamińską

 

Proszę o przedstawienie się. 🙂
Nazywam się Małgorzata Kacprzak, od ponad dwóch lat zajmuję się w OPP „Klubem Dziennikarza”.

Czy mogłaby Pani opowiedzieć naszym Czytelnikom, jak Pani trafiła na chór?
Po raz pierwszy usłyszałam chór „Szczygiełki” na rozpoczęciu roku szkolnego w szkole. Byłam wtedy w pierwszej klasie i wszystko było dla mnie bardzo ważne, ale okazało się, że śpiewanie w chórze to jest dla mnie najważniejsza rzecz w życiu. Po zdanych egzaminach (śpiewałam „Dostał Jacek elementarz”) rozpoczęłam edukację w Małych Szczygiełkach, ale już w drugiej klasie podstawówki awansowałam do trzymania świecznika pojechałam na pierwsze zagraniczne tournee do Wielkiej Brytanii aż na 42 dni! Przez cały pobyt w chórze byłam niesamowicie przejęta śpiewaniem, nawet jednego roku byłam w piątce najlepiej śpiewających chórzystów.

Z biegiem czasu wszystko się zmienia. Jak przez te lata zmienił się chór?
Na pewno kierownictwo złagodniało;-)) Chór rozrósł się do ogromnego przedsiębiorstwa, które działa bardzo podobnie od początku istnienia. Przede wszystkim muzyka i… dyscyplina. Jak byłam mała, to czasem mi ta dyscyplina doskwierała, teraz – z perspektywy lat – podziwiam państwa Danielewiczów za konsekwencję i za to,. Że tak dużo dzieci chce śpiewać lub w inny sposób zajmować się muzyką.

Czy od dziecka lubiła Pani język polski i gramatykę? Czy podczas sprawdzianów ze zdań podrzędnie i współrzędnie złożonych nie było jęków zawodu i rozczarowania?
Od zawsze lubiłam przede wszystkim czytać. Właściwie wszystko, co wpadło mi w ręce, łącznie z instrukcjami urządzeń, nalepkami na kosmetykach, skrawkami gazet. Natomiast z gramatyką jest tak, jak matematyką – jeśli ktoś ją zrozumie, to ją pokocha. Jeden z profesorów zawsze nam mówił, że najlepsi poloniści to matematycy – widzą ład i logikę w schemacie, co zapewniam Was – można szczerze pokochać.

Pracuje Pani także jako logopeda, na czym polega taka praca?
W ogromnym skrócie to poprawa wadliwej realizacji fonemów, czyli najmniejszych cząstek mowy, np. głosek „sz”, czy „r”. Ale to także rozmowa z osobą, która zdaje sobie sprawę z wady wymowy i czasem zamyka się w sobie. Moim zadaniem jest właściwie taką osobę zdiagnozować i dobrać lub napisać zestawy ćwiczeń. Bardzo lubię moich pacjentów i praca z nimi sprawia mi satysfakcję.

Wiem, że jest Pani redaktor naczelną pisma folkowego „Gadki z Chatki”. Czy pomogły Pani w tej pracy zespołowe pamiętniki?
Nie tyle pamiętniki, co ogólnie przynależność do zespołu. Poznawałam nowe kraje, ludzi, obyczaje, nową muzykę. To rozbudziło moją ciekawość i uwrażliwiło. Dzięki temu jestem otwarta na różne zjawiska kulturowe. Pismo zajmuje się szeroko pojętą kulturą tradycyjną różnych narodów.

Jak według Pani powinna wyglądać profesjonalna redakcja?
Hmmm…. Nasza redakcja jest profesjonalna, ponieważ zespół chętnie i bez kompleksów zajmuje się różnymi sprawami: od dyktowania mody aż po trudne wywiady. Uważam, że dziewczyny świetnie sobie radzą i są doskonałymi obserwatorami! Chociaż może przydałoby się bardziej przestrzegać terminów!

Na zakończenie tradycyjne pytanie: dlaczego lubi Pani chór „Szczygiełki” i dlaczego my powinniśmy lubić Panią?
Myślę, że dajemy sobie sporo pozytywnej energii zdążyliśmy się się już polubić i zaprzyjaźnić;-))

Dziękuję za rozmowę

Agnieszka Szwajgier (Szczygiełek News nr 23 październik 2008)